Archiwum kategorii: Życzenia

Dobro i prawda przez cały rok

Breviarium kanonu kultury : dobro w sztuce życia Europy łacińskiej : honeste vivere / wybrał & opracował Paweł Milcarek. Dębogóra : Wydawnictwo Dębogóra, 2024. – 1397, [2] strony ; 24 cm.

Breviarium kanonu kultury : prawda w tradycji intelektualnej Europy łacińskiej : sapientia / wybrał & opracował Paweł Milcarek. Dębogóra : Wydawnictwo Dębogóra, 2024. – 1379, [1] strona ; 24 cm.

Fot. Dom Książki/Editress

W zeszłym roku, mniej więcej o tej samej porze, moją świąteczną polecajką było Breviarium Kanonu Kultury, tom pierwszy – Decorum. Literatura klasyczna  Europy łacińskiej na każdy dzień. Muszę przyznać, że bardzo umiliła mi głównie wieczory w tym mijającym (już prawie) roku. Nie chcą tracić przyjemności codziennego czytania rzeczy wartościowych, z radością będę sięgała do kolejnych tomów, czyli Breviarium Kanonu Kultury. Honeste vivere (tom drugi) i Breviarium Kanonu Kultury. Sapientia (tom trzeci). Tym razem będzie to podróż po moralności i tradycji intelektualnej Europy. Już się cieszę na tę lekturę, tym bardziej, że szczególnie dziś powrót do korzeni europejskich w tych zakresach, wydaje się nader potrzebny.

„Honeste vivere” – „Żyć godnie, szlachetnie, uczciwie” – czyż nie brzmi to, jak prawdziwe zaproszenie do wspaniałego życia, które czynią nam wielcy filozofowie, teolodzy i moraliści? Każdego dnia sącząc nam dobre wskazówki, rady, napomnienia? Fundamenty molarności, sprawiedliwości i szczęścia stoją przed nami w prozatorskiej refleksji największych umysłów Europy, o których nie wolno nam zapomnieć. Platon, Arystoteles, święty Augustyn w czasie duchowego zamętu mogą okazać się bezcenni. Autorzy tego tomu zadbali o komfort czytelnika i zaopatrzyli każdy fragment wstępem i wskazówkami interpretacyjnymi. Można śmiało wkroczyć w myśl starożytnych i średniowiecznych myślicieli Europy i dokonać głębszych refleksji nad tym, co w nas i wokół nas. Dla pełnej harmonii życia.

W trzecim tomie znajdziemy to, co nazywamy tradycją intelektualną Europy, by sięgnąć po prawdę o Bogu, człowieku i świecie. Prawdy, która jest nam niezbędna, by mieć dobry kompas w sobie. Tu również znajdziemy teksty największych umysłów, czyli Platona, Arystotelesa, Cycerona, Galena, Augustyna, Boecjusza, czy Tomasza z Akwinu.

Myślę, że lekturę zacznę jeszcze w tym roku, czas świąteczny doskonale wpływa na nowe otwarcia. A przyznaję, że doczekać się nie mogę, łakomie patrząc na te piękne także edytorsko tomy. Jak dobrze każdego dnia obcować z pięknem w czasach kultu brzydoty.

Z życzeniami radosnego świętowania Narodzenia Pańskiego i wszelkiego dobra w nowym roku, niezmienne polecam dobre książki, czasem także piękne.

Editress

Biblioteczka fana przekładu

Trzydziestego września obchodzimy Międzynarodowy Dzień Tłumacza. Lubię wznieść toast za tłumaczy, bo wyjątkowo cenię sobie ich pracę. Chętnie czytam książki o tłumaczach,  przekładach, czy o samej teorii przekładu. Wśród wielu tego rodzaju lektur trafiłam na dość ciekawą opinię, którą mogłabym sprowadzić do wniosku, że nie ma prostych tekstów do przekładu. Gdy się tłumaczowi wydaje, że tekst jest prosty, znaczy to, że zwyczajnie nie zorientował się, gdzie ukryty jest podstęp, haczyk. A tych doprawdy może być wiele.

fot. Dom Książki/Editress

Buduję sobie od lat biblioteczkę fana przekładu i z wielkim zainteresowaniem przyglądam się „sposobom” na udaną translację. To chyba specyficzna pasja :). Z okazji święta tłumaczy, chciałabym wrzucić dziś kilka swoich przemyśleń, którymi podzieliłam się  też z zaprzyjaźnionymi  tłumaczami w kilku rozmowach.  Oto one 🙂

Siła kultowych przekładów

Przekład potrafi głęboko funkcjonować w kulturze. Utrwalić się w świadomości czytelników. Przykładem może być „wyklęte” tłumaczenie „Przygód dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej” Pawła Hullki-Laskowskiego, które w obronę bierze Aleksander Kaczorowski we wstępie do książki „Nim Szwejk poszedł na wojnę”. Podobnie „Proces” Franza Kafki i słynne pierwsze zdanie „Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany.”, w tłumaczeniu Brunona Schulza lub jak się mówi coraz częściej jego narzeczonej Józefiny Szelińskiej. Tymczasem w 2008 roku Jakub Ekier przychodzi z nowym tłumaczeniem tego klasycznego już dzieła, które się zaczyna inaczej: „Ktoś musiał fałszywie oskarżyć Józefa K., bo przecież on nic złego nie zrobił, a został pewnego ranka pozbawiony wolności”. „Fałszywie oskarżyć”, a nie „zrobić doniesienie”. W „doniesieniu” może być przecież jakaś prawda, w „fałszywym oskarżeniu” nie ma już żadnych wątpliwości, że bohater jest niewinny. To robi jednak sporą różnicę w odbiorze tego utworu. Widać zatem jak na dłoni, jak ważny jest dobry przekład dla zrozumienia pełnego sensu tekstu. Często jednak siła kultowego przekładu utrzymuje go w dominującej mocy.

fot. Dom Książki/Editress

Tłumacz i odpowiedzialność…

W recenzowanej na blogu książce Krzysztofa Umińskiego „Trzy tłumaczki” autor przywołuje spór, jaki rozgorzał pomiędzy Jerzym Jarniewiczem a Rafałem Lisowskim w kwestii odpowiedzialności tłumacza za to jak tłumaczy i co tłumaczy. Jerzy Jarniewicz w tekście „Syzyf zwycięzca” w Dwudtygodniku.com, stwierdza, że tłumacz taką odpowiedzialność ma. Rafał Lisowski stwierdził natomiast, że niewielu tłumaczy ma realny wpływ na to, co się przekłada, a “żyć z czegoś trzeba”. Sam Umiński podsumowuje to tak: „Przyznaję, bliższy jest mi maksymalizm Jarniewicza. Uważam, że tłumaczyć warto wtedy, kiedy się książkę uważa za cenną, inaczej człowiek świadomie uczestniczy w zaśmiecaniu świata. A przecież sam więcej niż raz sprzeniewierzyłem się tej zasadzie (m.in. próbując zarobić na pisanie tej książki) i wiem, że czasem trudno uniknąć tłumaczenia książek głupich i złych. Zwłaszcza gdy ktoś żyje wyłącznie z przekładu. Lub jest debiutantem. Lub samotnie wychowuje dziecko”.

Fot. Dom Książki/Editress

Motywacje

Czemu ludzie uprawiają ten trudny i średnio opłacany zawód? W świetnym komiksie o tłumaczach i tłumaczeniu „W głowie tłumaczy” (scenariusz Tomasz Pindel) również omawianym na blogu znalazłam taki zestaw motywacji: altruistyczne, literackie, pragmatyczne, intelektualne. Życzę wszystkim tłumaczom, aby wszystkie motywacje zostały spełnione i nagrodzone finansowo 🙂

Editress

Z pięknem w dłoniach przez cały rok!

Breviarium kanonu kultury : literatura Europy łacińskiej : decorum / wybrał & opracował Paweł Milcarek. Warszawa : Ośrodek Rozwoju Edukacji, copyright 2022. – 1199, [1] strona ; 24 cm.

fot. Dom Książki/Editress

Wspaniała księga, wysmakowana edytorsko wpada w moje ręce w świątecznym czasie, dając mi zapowiedź tego, że w przyszłym roku codziennie będę obcowała z klasyczną literaturą piękną od Greków, przez Rzymian do autorów chrześcijańskich. Breviarium kanonu kultury opracowane przez Pawła Milcarka to odświeżający powrót do korzeni literackich Europy. Piękna podróż w klasyczne już teksty Homera, Wergiliusza, czy Seneki.

fot. Dom Książki/Editress

Nie brakuje też tekstów polskich, które nawiązują do klasyki. Czytelnik może w ten sposób ocenić, jak rozumie klasykę w polskim nawiązaniu. W tekstach od średniowiecza do Młodej Polski. Wybór zapowiada się niezwykle obiecująco.

fot. Dom Książki/Editress

Nawiązanie do klasycznego brewiarza zapewnia codzienną dawkę znakomitej literatury do kontemplacji. Uważam, że to niezwykle pomocne i wręcz zbawienne dla ducha w czasach, w których niepokój trawi nasze umysły i serca. Tym bardziej cieszy mnie, że Breviarium kanonu kultury trafiło w święta pod moją strzechę i zostanie przez cały rok.

Rekomenduję każdemu na nadchodzący rok! Oby był udany pod każdym względem. Także literackim!!

Editress

Szczęśliwej drogi do Betlejem!

Wszystkim życzę, aby znaleźli czas na to, co Najważniejsze!

Szczęśliwej drogi do Betlejem!

Ernest Bryll, „Ktoś pukał”

Ktoś pukał do drzwi naszych,
Aleśmy nie słyszeli
Ledwo starczyło czasu
Opłatkiem się podzielić.

Ktoś odszedł z naszych domów…
Wędruje, puka dalej,
A my, dla nieznajomych,
Stawiamy biały talerz.

Takeśmy się spieszyli,
Kłócili i cieszyli,
Że wszystko pogubili
Z tej najważniejszej chwili.

Życzymy najlepszego,
Opłatek każdy kruszy
I nikt nie wie dlaczego
Samotność ma na duszy.

Ktoś pukał do drzwi naszych,
Aleśmy nie słyszeli.
Ledwo starczyło czasu
Opłatkiem się podzielić.

Letnia altanko-czytelnia zaprasza!

Witajcie na wakacjach, najlepiej w Chudegnatach, do których zaprasza Katarzyna Wasilkowska. Nie ignorujcie tego zaproszenia, bo to znakomicie spędzony czas, nawet komary są do zniesienia wśród humoru i w towarzystwie ciotki Krychny, która jest „dorosłym na opak”. Na czym to polega? Sprawdźcie sami, nie zamierzam psuć nikomu lektury, przekonuję jednak, że „Wakacje w Chudegnatach” to strzał w dziesiątkę! Rekomenduję na bardzo dobry początek właśnie raczkujących wakacji. Piękna chwila 🙂 najlepiej ją celebrować w pierwszorzędnym towarzystwie. Na zachętę dorzucam jeszcze moje poobijane papierówki o obłędnym zapachu. Absolutnie doskonałe połączenie!

Fot. Dom Książki/Editress
Dziękuję Autorce za czerwcowe odwiedziny i te piękne, osobiste zaproszenie na wakacje 🙂

Zabrałam wszystkie lektury, które chciałam polecić do swojego ogrodu, w którym upalnie, ale i aromatycznie, wspomniane papierówki robią swoje, plus lawenda. Ogrodowa altana będzie letnią czytelnią, a może i jesienną? Tu się znakomicie czyta. Życzę wszystkim Państwu cudownych miejsc do czytania przez całe lato i polecam kilka tytułów, aby zabrać w te miejsca.

Zacznijmy od tego, co możecie poczytać przy stoliku, czyli „Przy stoliku w Czytelniku” Jarosława Molendy. Czar kawiarni literackiej, w której można było spotkać wielkie osobowości. Tęskno się robi na tę myśl. Książka pięknie wydana, bogata w fotografie, okładki, plakaty, oddaje ówczesny klimat. Samo jej przeglądanie sprawia przyjemność, a lektura pochłania bez reszty! Z myślą, że takich miejsc już nie ma, polecam zajrzeć do „Czytelnika” i przenieść się pomiędzy stoliki pasjonujących rozmów i wyjątkowej atmosfery: We wspomnieniach Marka Nowakowskiego lokal w Czytelniku „stanowił salon literacki ówczesnej Warszawy”. Poznawałem kolejnych wybitnych pisarzy, cierpiąc tortury onieśmielenia, niepewności. Czułem się jak człowiek z zabitej deskami prowincji. Ściskałem prawicę Tadeusza Konwickiego, Adolfa Rudnickiego, Kazimierza i Mariana Brandysów, Bohdana Czeczki.

Zapraszam zatem na ten literacki salon….

fot. Dom Książki/Editress

Nastrojona literacko, sięgam po tytuły z ulubionej serii. Książki o książkach. O jednej z nich pisałam już wcześniej. „Portable magic” Emmy Smith doczekała się tłumaczenia i mamy polską wersję. (Można zrobić plebiscyt, która okładka lepsza :)). Obie wersje trafiły do mnie w prezentowym trybie urodzinowym i z wdzięcznością kolejny raz polecam. Opowieści o książkowej fascynacji, ekscentryczności, a nawet szaleństwie pokazuje wyjątkową siłę tego papierowego przedmiotu, którego mocy poddało się wielu śmiertelników 🙂 Podobnie „Bibliofollia czyli szaleństwo czytania” Alberto Castoldiego. Książka erudycyjna, wciągająca w książkowe szaleństwo wielkich autorów jak Flaubert, Eco, Calvino, Borges, Canetti, Balzac czy Musil. Szaleństwo i magia, skupiona wokół książek to chyba najwłaściwsze połączenie. Każdy książkowy maniak to wie 🙂

Czas uciec w powieść. Może na Sycylię? To chyba dobra destynacja na lato. „Ucieczka Anny” to fabuła wspomnieniowa, nostalgiczna, wzruszająca od pierwszych zdań. Przyznaję, że sięgam po tę powieść, bo jak zawsze musi się pojawić wśród lektur powieść z serii z Żurawiem i okładką Małgorzaty Flis. Wybór okazał się przedni. Zaskakujące, że książka jest debiutem literackim. Mattia Corrente pisze o życiowych wyborach, które zawsze mają swoje konsekwencje, które nigdy nie „funkcjonują” w oderwaniu od innych. Wplątują bliskich w tę sieć decyzji, którzy często mogą nie rozumieć, w czym biorą udział i dlaczego tak. Dlaczego Anna ucieka po wielu latach małżeństwa? Jej mąż, Severin poszuka tej odpowiedzi, w mieszaninie uczuć, zdarzeń, scen. Tekst pociąga od pierwszych zdań, zasiewa emocje i skłania do natychmiastowego przyłączenia się i towarzyszenia bohaterowi.

A teraz może coś dla schłodzenia? Czeska pisarka Petra Soukpová potrafi zmrozić i nie owijać w bawełnę. Powieść „Pod śniegiem”, to kolejna „rozbiórka” rodziny na części pierwsze. Wspólna droga trzech sióstr do rodzinnego domu to świetna okazja do wybuchu emocji. Specjalistka od krojenia rodziny – jak piszą o autorce, kroi przy pomocy kilku bohaterów rodzinne relacje. Każdy ma swój kawałek. „Pod śniegiem” to już nie nowość wydawnicza, z mojej strony kolejne nadrabianie zaległości. Czytam książki Soukpovej trochę z przekorą, czasem niezgodą na to, co pisze, z poczuciem, że czasem przesadza, jednak lubię się przyglądać jej obrazom, wchodzić w proste, swojskie dialogi wciągające w te rodzinne relacje, które pozostawiają wiele do życzenia. Ma się o czym myśleć 🙂

Dobrze. Posiedzieliśmy, poczytaliśmy, czas ruszyć z miejsca, ale dobrze wyposażeni. W zeszłym roku polecałam książkę Michała Rożka „Nietypowy przewodnik po Krakowie„, który mnie zauroczył, w tym roku daję się zauroczyć przewodnikiem Rożka „Święte miejsca Krakowa”. Autor opisuje najsłynniejsze świątynie i miejsca kultu, ale także te zapomniane. Kraków nazywany drugim Rzymem niezmiennie zachwyca i pociąga – architektura, sztuka, tradycja. Zamierzam się w taki Kraków zanurzyć i polecam Państwu.

I trochę prywatnie. Dla siebie zostawiam książkowy powrót do Pragi, (w tym roku raczej tam nie zawitam), ale ulubiona Malá Strana zostanie ze mną. W drążeniu meandrów językowych nie należy ustawać – także latem. A zatem Jan Neruda i jego „Povídki malostranské” przywołają miłe wspomnienia i będą podnosić level językowy 🙂

Udanych wakacji, urlopów, w dobrym książkowym towarzystwie!

Editress

Boże Narodzenie 2023

Dobry duch wigilijny niech Was nie opuszcza… Snujcie swoją opowieść wigilijną, szczodrą, mądrą, pełną miłości i nadziei!

Dom Książki/Editress

Fot. Dom Książki/Editress