Dzienne archiwum: 31 lipca 2025

Półmetek

Miłe są powroty, szczególnie te letnią porą. Choć trudno w tym roku odnaleźć atrybuty lata, nawet będąc w drodze. Nostalgicznie mi się zrobiło na tym półmetku wakacji, a kolejne odwiedziny w Wiśle, po dość długiej nieobecności, podbiły tę nostalgię jeszcze bardziej. Mural z Jerzym Pilchem, z cytatem z jego „Innych rozkoszy” przyprowadziły mnie bowiem do półki z książkami nieżyjącego pisarza. Uruchomiły się różne wspomnienia i wrażenia lekturowe. Pilch przez lata dostarczał ich wiele. Ostatnie tytuły przyniosły już pewne rozczarowania, ale generalnie twórczość autora z Wisły to dobra uczta literacka. Stąd ta nostalgia, ponieważ dotyka mnie ostatnio pasmo lekturowych zawodów, porażek i rozczarowań, czasem nader spektakularnych. Szumne tytuły często okazują się wydmuszką. Piętrowe eksperymenty z językiem, narracją, czy też wypychanie fabuł tematami z trendów, nie pomaga. Czytelniczy fin de siècle w trzeciej dekadzie XXI wieku? Biorę do ręki książki Jerzego Pilcha i już wiem, że po kolejnej stracie czasu z supernowością wydawniczą, powróci autor z Wisły na pociechę.

Fot. Dom Książki/Editress (było pochmurno)

Jak sam mówił:

Wydaje mi się, że nadmiar prowokacji świadczy o niedoborze talentu.

Tadeusz Nyczek, „Po co jest sztuka? Rozmowy z pisarzami”. Kraków 2012.
Z rozmowy z Jerzym Pilchem.

Mówił tu o sztuce, literatura też nią jest. Prowokacji dziś sporo, talentu mało. Pochód nagich królów spory. Wielu im klaszcze, choć nie ma do czego….

Widać moje zniechęcenie, które jednak w czytaniu mnie nie zatrzymuje. Mam nadzieję, że już niebawem wezmę na warsztat książkę, która mnie oczaruje (muszę wyznać, że jako redaktor dwie takie książki przeczytałam, ale jeszcze trzeba na nie poczekać). Mając w pamięci też inne słowa autora „Pod mocnym aniołem”, trwam przy czytaniu dzielnie, żeby nie stracić czegoś ważnego 😉

Można kochać się w kobiecie, która nie lubi książek?
Można, ale po co?
Kto przy zdrowych zmysłach zakochuje się w kobiecie, która nie lubi książek?

Jerzy Pilch, Zuza albo czas oddalenia

„Szli środkiem listopadowej nocy”… tymczasem dopiero sierpień nadchodzi, a już „jakby” jesień. Może jeszcze to „jakby” lato coś dobrego przyniesie 🙂 I przejdziemy się środkiem świata 🙂 środkiem prawdziwej, dobrej literatury.

Editress